Rozkładana, z dwóch papierowych skrzydełek. Można ją złożyć - jak mini albumik, ale można też zawiesić na ścianie.
Powstała z papierów Hot & Cold i Gaj oliwny, kilku tekturek i skrawka materiału.
Do tego zdjęcia mojego Jasia i metalowe dyndadełko :)
Powiesiłam ją w pracy, tuż przy biurku. Dobrze działa na korposmutki i cieszy oko :)
Nie tylko moje ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michelle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michelle. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 stycznia 2014
środa, 22 stycznia 2014
9 miesięcy
...czyli jeszcze jeden albumik na ciążowe zapiski. Praca nad tymi albumami ma wielki ładunek emocji i wspomnień, dlatego każdemu poświęcam wiele pracy i wybieram dla nich najpiękniejsze moim zdaniem papiery. Kolejny album jaki zrobiłam miał być w dziewczęcym, różowym kolorze, lekko przełamanym ciepłym brązem. Kolekcja Herbata z malinami była do tego idealna!
Całość okrasiłam jeszcze pudrowymi i czekoladowymi wstążkami, z których jedna służy oczywiście jako zapięcie...
...papierowymi kwiatami...

...i ćwiekami.
Wyjmowane karty do journalingu i tagi pozwalają na zapisanie mnóstwa przemiłych wspomnień i planów, a kieszonki umożliwią przechowanie wszystkich pamiątek z całych 9 miesięcy.
No i proszę, znowu się rozczuliłam :)
Całość okrasiłam jeszcze pudrowymi i czekoladowymi wstążkami, z których jedna służy oczywiście jako zapięcie...
...papierowymi kwiatami...

...i ćwiekami.
Wyjmowane karty do journalingu i tagi pozwalają na zapisanie mnóstwa przemiłych wspomnień i planów, a kieszonki umożliwią przechowanie wszystkich pamiątek z całych 9 miesięcy.
No i proszę, znowu się rozczuliłam :)
niedziela, 5 stycznia 2014
Album ciążowy
Gdybym miała głosować na swoje ulubione papiery UHK Gallery - jedno z pierwszych miejsc na pewno zajęłaby kolekcja Mushrooms.
Bardzo podoba mi się ten zestaw kolorystyczny i "stonowanie" tej kolekcji. I gdy robiłam kolejny album ciążowy sięgnęłam właśnie po nią :)
Biele i delikatne beże tak mi pasowały do tego projektu, że dodatki ograniczyłam do minimum - ot, gdzie-niegdzie motylek z paska do wycinania, tekturka, czy perłowy ćwiek, kilka wstążek i przeszyć...
...i w zasadzie niczego więcej nie trzeba.
Obowiązkowo - kieszonka na test ciążowy, miejsca na zdjęcia i zapiski.
Z zachomikowanych zapasów wytargałam karty do journalingu, które dołączyłam jako dodatkowe strony na notatki.
Strasznie chciałabym zobaczyć ten album już wypełniony zdjęciami przyszłej mamy i maluszka!
Bardzo podoba mi się ten zestaw kolorystyczny i "stonowanie" tej kolekcji. I gdy robiłam kolejny album ciążowy sięgnęłam właśnie po nią :)
Biele i delikatne beże tak mi pasowały do tego projektu, że dodatki ograniczyłam do minimum - ot, gdzie-niegdzie motylek z paska do wycinania, tekturka, czy perłowy ćwiek, kilka wstążek i przeszyć...
...i w zasadzie niczego więcej nie trzeba.
Obowiązkowo - kieszonka na test ciążowy, miejsca na zdjęcia i zapiski.
Z zachomikowanych zapasów wytargałam karty do journalingu, które dołączyłam jako dodatkowe strony na notatki.
Strasznie chciałabym zobaczyć ten album już wypełniony zdjęciami przyszłej mamy i maluszka!
niedziela, 22 grudnia 2013
KALENDARZ ADWENTOWY - 22 grudnia - poinsecja
Tak naprawdę nazywa się wilczomlecz nadobny - Euphorbia pulcherrima, ale wszyscy znają ją jako poinsecję lub gwiazdę betlejemską. Jest rośliną krótkiego dnia i uprawia się ją specjalnie na Święta Bożego Narodzenia. Jej ozdobą nie są kwiaty (które - jak u wszystkich wilczomleczy są małe i niepozorne) ale podsadki, czyli liście podkwiatostanowe, które mają żywe kolory.
Odkryta w 1834 r. w Meksyku, w 1934 r. dotarła do Europy, zaś nazwa poinsencja pochodzi od nazwiska Joela Robertsa Poinsetta, który przywiózł ją do USA. Więcej na ten temat możecie poczytać w wikipedii... A u nas - możecie dziś pobrać piękną poinsecję w wersji digi :)
Liście i podsadki po prostu wycinamy, a żółty pasek po pocięciu i zwinięciu w kuleczki będzie imitował niepozorne kwiatki.
Co Wy na to?
Uprawiamy Gwiazdkowe rośliny na papierze?
Ja od razu wiedziałam, ze ten wirtualny podarek od UHK Gallery jest specjalnie jak dla mnie :)
Najpierw zrobiłam więc poinsencjową kartkę na życzenia w kształcie taga...
...a potem do kompletu dorobiłam jeszcze torebeczkę na prezenty.
Tym razem jako środek pseudokwiatka gwiazdy betlejemskiej posłużył mi dopasowany kolorystycznie ćwiek
.
Obie wersje bardzo mi się podobają :)
A teraz pozdrawiam Was serdecznie i wracam do lepienia uszek!
Najpierw zrobiłam więc poinsencjową kartkę na życzenia w kształcie taga...
...a potem do kompletu dorobiłam jeszcze torebeczkę na prezenty.
Tym razem jako środek pseudokwiatka gwiazdy betlejemskiej posłużył mi dopasowany kolorystycznie ćwiek
.
Obie wersje bardzo mi się podobają :)
A teraz pozdrawiam Was serdecznie i wracam do lepienia uszek!
piątek, 20 grudnia 2013
KALENDARZ ADWENTOWY - 20 grudnia - koliste etykietki
Najwyższa pora na sprawdzenie prezentowej listy i zapakowanie paczuszek!
Mikołaj ma pełne ręce roboty!
Wiecie, że w Wielkopolsce do dzieci przychodzi nie Mikołaj tylko Gwiazdor?
Tak czy owak, na pewno o nikim nie zapomni :)
A i my pamiętamy o Was - może przy pakowaniu prezentów przydadzą się Wam nasze etykietki? Proszę bardzo, częstujcie się etykietkami :)
Ja oczywiście wybrałam etykietki w kolorze brązowym.
Po wydrukowaniu i wycięciu, mogą służyć jako nalepki adresowe na koperty ze świątecznymi życzeniami lub drobnymi upominkami. Jeśli trochę rozciągniecie je w poziomie przed wydrukiem, zmieszczą więcej tekstu na adres :)
Najlepiej jednak użyć naszych friebiesków jako etykiet na prezenty.
1. Wersja dla najbardziej zapracowanych, tych którzy muszą jeszcze zrobić zakupy, umyć okna i załatwić milion spraw :)
Po wydrukowaniu i wycięciu etykietki po prostu przyklejamy na zapakowany w szary papier prezent, przewiązany rafią. Prosto, stylowo i co najważniejsze - szybko!
2. Wersja dla średnio zapracowanych, tych którzy już mają czyste okna, kupione prezenty i upieczone pierniczki :)
Prezent owijamy w szary papier. Z różnokolorowych papierów wycinamy lub oddzieramy paski takiej długości, aby starczyło ich na owinięcie pakunku. Układamy je jeden na drugim - najszerszy na spodzie, na nim węższy, a najcieńszy na wierzchu.;na krótszych bokach sklejamy lub spinamy zszywaczem. Całość owijamy dookoła pakunku, sklejamy na spodzie. Przewiązujemy dopasowanymi wstążkami i pod kokardką przyklejamy etykietkę. Teraz już zostało tylko podpisać imieniem obdarowanego :)
3. Wersja dla tych którzy mają już wszystko gotowe i już tylko składają serwetki, poprawiają bombki na choince i dopracowują szczegóły :)
Na wycięte z papieru tagi naklejamy wycinanki z maszynki bądź inne ozdobne elementy, koronki itd. do klejenia używamy kosteczek dystansowych, aby całość była bardziej przestrzenna..
Na szczycie zawiązujemy kokardę, doczepiamy do niej również świąteczny dzwoneczek.
Etykietkę przyklejamy na samym wierzchu, jej brzegi możemy lekko potuszować - to zamaskuje ewentualne niedociągnięcia powstałe przy wycinaniu.
Tak gotowy tag możemy opisać i dołączyć do prezentu, albo wysłać w charakterze kartki z życzeniami :)
środa, 13 listopada 2013
Jeszcze trochę kitu...
...bo strasznie on jest bogaty i nadal nie wykorzystałam całości :)
Użyłam go jeszcze do oprawienia zdjęcia mojego Jasia, w jednej z uszydełkowanych ręcznie czapeczek.
Bazą dla tego kolażu stała się stara, poszarzała deska, której brzegi nieco pobieliłam, a całość ozdobiłam rozmaitymi drobiazgami...
...i szydełkowym kwiatkiem.
Teksty z papieru SZACH&MAT trafiły na kartkę...
...a razem z kluczykiem - na papierową torebkę na prezenty...
...żeby wyjąc ze środka mały notes - organizer...
...z motylkiem :)
Tyle radości, a w torbie z kitem jeszcze sporo zostało :)
Użyłam go jeszcze do oprawienia zdjęcia mojego Jasia, w jednej z uszydełkowanych ręcznie czapeczek.
Bazą dla tego kolażu stała się stara, poszarzała deska, której brzegi nieco pobieliłam, a całość ozdobiłam rozmaitymi drobiazgami...
...i szydełkowym kwiatkiem.
Teksty z papieru SZACH&MAT trafiły na kartkę...
...a razem z kluczykiem - na papierową torebkę na prezenty...
...którą przecież też można otworzyć...
...żeby wyjąc ze środka mały notes - organizer...
...z motylkiem :)
Tyle radości, a w torbie z kitem jeszcze sporo zostało :)
sobota, 2 listopada 2013
Ze schowka
Nie będę ukrywać - praca z ostatnim UHKowym kitem była dla mnie po prostu wzruszająca :)
Na rozgrzewkę - zaraz po tym, jak tylko rozpakowałam "Ze schowka" - zrobiłam prostą karteczkę...
Potem, nieco już rozochocona, zabrałam się za zrobienie książkowej zakładki...
Z pasków z elementami do wycinania pochodzą zegary, a miniatury kart bibliotecznych - z papieru Faux-pas.
Na fali tworzenia sięgnęłam po swoje ulubione papiery z zestawu, drewniane guziki i sznurek...
...tekst z nieocenionego papieru Szach i mat...
...do tego pasujące zdjęcie...
...i troszkę biżuterii...
...a wszystko to złożyło się na mój aktualnie ulubiony kolaż na blejtramie :)
Na rozgrzewkę - zaraz po tym, jak tylko rozpakowałam "Ze schowka" - zrobiłam prostą karteczkę...
Potem, nieco już rozochocona, zabrałam się za zrobienie książkowej zakładki...
Z pasków z elementami do wycinania pochodzą zegary, a miniatury kart bibliotecznych - z papieru Faux-pas.
Na fali tworzenia sięgnęłam po swoje ulubione papiery z zestawu, drewniane guziki i sznurek...
...tekst z nieocenionego papieru Szach i mat...
...do tego pasujące zdjęcie...
...i troszkę biżuterii...
...a wszystko to złożyło się na mój aktualnie ulubiony kolaż na blejtramie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















