Jestem bardzo podekscytowana nową twórczą zabawą, do której chcę Was dziś zaprosić - a polega ona na tworzeniu - codziennym!- jednej malutkiej pracy, na karteczce o wymiarach 1x1 cal, czyli calineczki (ang. inches).
Zabawę w calineczkowy kalendarz przenoszę do nas z bloga
"Kawa i Nożyczki", oczywiście za zgodą KawowoNożyczkowych Pań - dziękujemy ślicznie! A pierwsza wersja CALendarza (tę jakże trafną nazwę zawdzięczamy
Biurkowej) powstawała jeszcze na blogu CraftArtwork. Jeśli potrzebujecie inspiracji to
TUTAJ obejrzycie posty z kalendarzami z CraftArtwork, a
TUTAJ - te publikowane na Kawie i Nożyczkach.
Z takich codziennych calineczek uzbierać nam się może historia całego roku - a może miesiąca, a może nawet tylko tygodnia - bo nie trzeba się od razu porywać na wielkie plany, natomiast warto spróbować chociaż na troszeczkę! Zwłaszcza, że wykonanie calineczki zabiera naprawdę jedną chwilę. Na blogu będziemy raz na miesiąc publikować posta ze zdjęciami Waszych calineczkowych kalendarzy - mogą obejmować cały miesiąc albo tylko jakiś wycinek, możecie zostać z nami na cały rok (byłoby cudownie!) albo spróbować tylko raz, zapraszamy! Na zachętę mój osobisty calineczkowy grudzień 2016 (tak, mieliśmy okropnie brzydką choinkę):

Kwestie techniczne - jedynym wyznacznikiem jest tworzenie obrazeczka na powierzchni 1x1 cal, przeważnie bazą są kwadraciki, ale jak pokazała w zeszłym roku
Umbrella - nawet z kształtami można sobie zaszaleć. Obrazki mogą być rysowane, malowane, wyklejane, pełna dowolność. Treścią natomiast powinna być nasza codzienność, chociaż oczywiście niekoniecznie przeniesiona bardzo dokładnie - można zilustrować coś, co się zdarzyło, a można narysować kwiatek kredką, która akurat tego dnia leżała na biurku. Taka twórcza zabawa, zapisywanie w pamięci drobiazgów, codzienna chwila zadumy nad mijającym dniem...
Jak przechowywać calineczki? Kiedyś przyklejałam je na dużych arkuszach papieru do scrabookingu, 30x30 cm, na jednym arkuszu mieściły mi się dwa miesiące, a teraz te arkusze przechowuję w albumie razem ze scrapami z tamtego roku:
Aktualne calineczki wklejam do grubego zeszytu - myślę, że fajnie będzie za jakiś czas obejrzeć taki album, w którym można wrócić do każdego dnia uwiecznionego na malutkim obrazku. Jeśli zdecydujecie się spróbować calineczkować w trochę krótszym czasie - można calineczki umieścić na mniejszej powierzchni, nawet na tagu czy karcie do project life, a potem wykorzystać w jakiejś większej pracy, albumie czy LO.
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tej zabawy - będę z niecierpliwością czekać na linki do Waszych CALendarzy. Wrzucajcie linki w komentarzach, nawet, jeśli uda się Wam zrobić tylko kilka obrazeczków, bo ich oglądanie to jak zaglądanie przez okna do Waszego życia :) Na calineczki styczniowe czekamy do 4 lutego, a 5 opublikujemy je na blogu (jak zwykle - umieszczając w komentarzu link do swojej pracy wyrażasz zgodę na jej publikację na blogu UHK Gallery Inspiracje) i będziemy się cieszyć :)
A w razie pytań albo wątpliwości pozostaję do dyspozycji :)